Sorry, dzięki i cierpliwie.

No to jak każdy z tych wpisów – Witam. Od razu z miejsca chciałbym podziękować za to iż w ciągu poprzedniej doby udało nam się nazbierać 1000 (słownie tysiąc) wejść na mojego bloga. Jest mi niezmiernie z tego powodu miło, ponieważ to w miarę duży sukces, który uważam że też jest moją zasługą, bo dzięki ciężkiej pracy i waszej motywacji wczoraj opublikowałem dwa rozdziały. Następną rzeczą jaką muszę zrobić to przeprosić za to, iż prawdopodobnie dzisiaj nie zostanie opublikowany żaden rozdział (a jeżeli już to w okolicach 23-24). Ten rozdział na pewno zajmie wam trochę więcej czasu, niż wszystkie poprzednie, dlatego czekajcie cierpliwie ;) . W związku z tym iż nie poradziłbym sobie sam, bardzo dziękuję za duchowe i treściowe wsparcie Artura. Właściwie to wszystko. Czekajcie, a się doczekacie ;)

Jakoś idzie

Witam ponownie. Od założenia bloga dwa dni temu, minęło wystarczająco dużo czasu, aby w liczniku na samym dole pojawiła się magiczna liczba wyświetleń 500. Bardzo mnie cieszy ten fakt, a także opinie, które dostaje np. na facebooku czy gadu-gadu, ale od tego macie również komentarze, jak Wy zaczniecie komentować, to przypadkowe osoby, które tu wejdą również napiszą coś od siebie. Miłe też jest, jak ktoś się mnie spyta, kiedy nowy wpis. To bardzo motywuje i mobilizuje do pracy. Zatem po tym krótkim wpisie „dziękczynnym” zapowiadam, że około godziny 14-15 powinniście mieć nowy kawałek tekstu do przeczytania. Komentujcie i wysyłajcie znajomym!

Pozdro!

Z czym to zjem

Witam. Zapewne ciekawi was, co tu robicie i co ja będę tu robił. Otóż poruszony ostatnimi sprawami internetu postanowiłem napisać coś w stylu książki, którą będę się starał na bieżąco zamieszczać na tym właśnie blogu. Zapewne będzie to jakiś krótki rozdział, który właśnie napisałem. Wiem jak wielkie są odczucia i nadzieje, gdy się czyta książkę. Najgorsze jak wciągnie, wtedy czekanie na następny rozdział będzie katorgą i mam nadzieję, że osiągnę to wciągnięcie i podbudowany waszymi komentarzami oraz opiniami będę starał się pisać to. Jeżeli w ogóle mój pomysł nie umrze na słomianym zapale :>

No cóż. Pozdrawiam i zachęcam do przeczytania już pierwszego rozdziału, a dokładniej prologu :)